Tenis ziemny – sportowa pasja czynnie realizowana

Myślę, że pierwszy wpis w kategorii TENISOWO powinien wyjaśniać, dlaczego to tenis ziemny, został wyróżniony na moim blogu. Dlaczego akurat obok tematyki marketingowej i ogólnosportowej, znalazła się też zakładka dotycząca białego sportu.

Otóż tenis ziemny jest dyscypliną, którą sama czynnie uprawiam. Jestem tym sportem zaabsorbowana już od 10 lat, więc troszkę o nim wiem 🙂 Nie gram oczywiście profesjonalnie – jest to amatorskie bieganie po korcie, ale myślę, że dające równie wiele satysfakcji, jak profesjonalne rozgrywki.

Tenis ziemny z „satelity”

Tenis pośrednio był w moim życiu już od dziecięcych lat. Mój Tata uwielbiał oglądać mecze tenisowe, więc ja oglądałam razem z nim. Mieliśmy już wtedy tzw. „satelitę”, więc mogliśmy zasiadać przed telewizorem i oglądać zmagania tenisistów. Pamiętam, że oglądaliśmy wtedy Andre Agassi’ego i Martinę Hingis. Tata znał zasady, więc przekazywał mi je (chyba każdy ma takiego Tatę, który wszystko wie – ja mam 🙂 ). Myślę, że to był początek zakorzenienia tenisowej pasji w moim życiu. Potem nic się z tym nie działo, przez wiele lat oglądałam tenis tylko w TV.

Prawdziwy tenis

Na trening wybrałam się dopiero po pierwszym roku studiów. To było coś niesamowitego. Bałam się rozpoczęcia treningów, bo nie miałam warunków do ciężkiego wysiłku. Jak się okazało, grać może każdy!! Wpadłam w tenisową pasję do reszty. Pamiętam, że jak uczyłam się grać, to o niczym innym nie myślałam. Jak trening mi się udał, to wręcz latałam nad ziemią, jak nie wyszedł – potrafiłam płakać w poduszkę. To było coś niesamowitego, że pasja może tak pochłonąć człowieka. Wszystko kręciło się wokół tenisa: każde oglądanie TV, to był tenis, prezenty – tenisowe, rozmowy – o tenisie, wszystko, wszystko, wszystko. Kochałam to.

Jak wiadomo, w życiu bywa różnie, więc i u mnie z tenisem też tak było. Nadszedł czas, w którym musiałam porzucić treningi tenisowe, odłożyć rakietę na półkę. Spowodowane było to różnymi życiowymi sytuacjami – brak kasy, wyjazd na projekt studencki, a później wyprowadzka trenera. Minęło ładnych kilka lat, zanim wznowiłam grę w tenisa.

Kobiece rozgrywki

Wróciłam do regularnego grania w tenis ziemny jakieś dwa lata temu. Zaczęłam grywać z koleżanką, ale wiadomo, że  i technika uciekła i kondycja nie ta. Od roku biorę udział w rozgrywkach kobiecych w naszym mieście. Znów jest z kim porozmawiać o tym sporcie, o turniejach, o technice. Na nowo „załapałam” chęć do grania, do trenowania i lepszej gry.

Tenis daje mi ogromną radość. Jest tym, co jest PEWNE w moim życiu. Cudownie jest mieć pasję, a jeszcze lepiej – móc ją rozwijać i cieszyć się tym. Mimo, że już nie trenuję z trenerem, a tylko „grywam sobie”, ciągle się w tej dyscyplinie rozwijam. Bo to nie tylko technika, ale też ogranie sprawia, że stajemy się lepsi. Wiem jedno – TRENING CZYNI MISTRZA 🙂 i tego trzymam się zawsze. Wiem też, że chcę dalej grać, bo tenis, to sport, w którym nie ma ograniczeń wiekowych.

Related posts

Leave a Comment

*